"Kawa czy
herbata?" na antenie TVP S.A. i w internecie.
Program "Kawa czy herbata?" jest na antenie od 31 sierpnia 1992 roku i na stałe
wpisał się w ramówkę , znajdując sobie grono zagorzałych wielbicieli. Jego
pomysłodawcą był Andrzej Zaorski ( ówczesny prezes telewizji ), a pieczę nad jego
kształtem i zawartością objęła Halszka Wasilewska, która jest producentką programu
do chwili obecnej.
Tuż po powstaniu program nadawany był jedynie raz w tygodniu. Był wtedy niezwykle
prosty i ubogi formalnie. Dwóch prezenterów rozmawiało z zaproszonymi do studia
gośćmi i to było właściwie wszystko. Obecnie jest na antenie od poniedziałku do
piątku, a liczba zaproszonych gości, jak i poruszanych tematów znacznie wzrosła.
Program jest próbą pozytywnego nastawienia wszystkich oglądających do nadchodzącego
dnia i życia w ogóle. Nie znaczy to, że omijane są tematy drażliwe, przykre,
dokuczliwe. Przeciwnie: specjaliści usiłują pomóc widzom w różnych problemach.
Systematycznie omawiane są na przykład sprawy podatków, emerytur i ubezpieczeń.
Stałym elementem są rozmowy o zdrowiu. Aktorzy bądź piosenkarze prezentują swój
repertuar, odbywają się popisy kulinarne z degustacją, ogłaszane są konkursy. Można
trafić na wykład o fotografii, program o starych samochodach, historii jeździectwa lub
na... przyjęcie w orientalnym stylu. W programie mówi się właściwie o wszystkim,
jednak przy doborze materiałów przestrzegana jest zasada: tylko to, co ważne, ciekawe i
pożyteczne, podane w zwięzłej i prostej formie, czyli telewizja do zerkania. Autorzy
programu nie chcą, aby ktoś przez nich spalił grzanki czy spóźnił się do pracy lub
szkoły. W naszej audycji raczej nie przewijają się wątki polityczne. Osoby sprawujące
władzę są zapraszane sporadycznie, a jeżeli już tak się stanie, to pod warunkiem,
że mają do powiedzenia coś ciekawego.
Każdy dzień tygodnia prowadzony jest przez inną parę dziennikarzy. Konkurencja
osobowości, jak również zbiór tematów charakterystycznych dla danego dnia, mają
sprawić, by widz mógł dokonać wyboru.
Mimo wczesnej pory do " Kawy czy herbaty?" przychodzą prawie wszyscy zaproszeni
goście. Kiedyś jedna z aktorek zjawiła się ze złamaną nogą, bo nie chciała
stracić okazji wystąpienia w programie. Wiele osób nalega nawet, żeby je zaprosić, bo
w "Kawie czy herbacie?" po prostu wypada się pokazać. Byli też goście
nietypowi, na przykład kucyk, który zamiast zająć miejsce w przygotowanym dla niego
kąciku w studio uparcie pchał się przed kamerę.
Oprócz różnorodności poruszanych tematów i zaproszonych gości, program cechuje
również realizowanie go w nietypowych miejscach. W zeszłym roku przywitaliśmy wiosnę
w Palmiarni w Zielonej Górze. Program nadawany był z takich miejsc jak poligon w Drawsku
Pomorskim czy miejsce startu rajdu psich zaprzęgów. Najniższe miejsce, do którego
dotarli dziennikarze programu to Kopalnia Soli w Wieliczce, a najwyższe to wieża
Kościoła Mariackiego w Krakowie.
Audycja jest realizowana na żywo. Z magnetowidu puszczane są jedynie teledyski i
felietony. Przygotowanie każdego programu trwa tydzień. Przy każdym dniu pracuje dwóch
wydawców, dwóch prezenterów, dwóch kierowników produkcji i współpracownicy. W
redakcji panuje atmosfera dużej odpowiedzialności za tworzone programy, a także
sympatii i koleżeństwa.
"Kawa czy herbata?" ma tak bardzo ugruntowaną pozycję, że telewizje
komercyjne zrezygnowały z rywalizacji o porannego widza i w czasie nadawania tego
programu emitują telenowele lub teledyski. Spośród wszystkich widzów oglądających
polskojęzyczną telewizję między 6.00 a 8.15 średnio 50% wybiera "Kawę czy
herbatę?" Te liczby mówią same za siebie i najlepiej świadczą o jakości
programu. Od 1999 roku mamy swoje internetowe strony, na których prezentujemy nasze
działania i akcje. Coraz częściej Widzowie kontaktują się z nami poprzez
"kawiarenkę internetową" tzw. chat room... Mamy juz respondentów z innych kontynentów,
Ameryki i Australi, bowiem tam audycja dociera poprzez satelitę. |