W dniu 4.10.2000 Ryszard Czajkowski opowiadał o plemieniu Dogonów

malityt.gif (2233 bytes) flagamali.gif (758 bytes)

To murzyńskie plemię od lat 30-tych jest przedmiotem intensywnych badań antropologicznych. Dogoni, potomkowie przybyszów z układu planetarnego Syriusza do dziś wiele wiedzą o tej gwieździe. Wiedzą, że jest to gwiazda podwójna, prawidłowo podają pozycję Syriusza - w jednym z ognisk elipsy. Wiedzą, że Syriusz ma partnera Syriusza B, Gwiazdę tak ciężką, że wszyscy ludzie na Ziemi nie daliby rady podźwignąć ani jednego kawałeczka jego materii - Syriusz B okrąża Syriusza A w ciągu 50 lat. Współcześni astronomowie potwierdzili istnienie Syriusza B. Dogoni twierdzą , że wokół Syriusza krąży jeszcze jedna gwiazda - Syriusz C. Nazywają ją "słońce kobiet" - ale jak do tej pory nauka nie zna jeszcze takiej gwiazdy. Być może wkrótce zostanie odkryta.
Czy kosmici odwiedzali Dogonów?
Pewne fragmenty mitologii Dogonów przypominają legendy starożytnego Egiptu. W latach trzydziestych i czterdziestych XX wieku zwyczaje Dogonów badał francuski antropolog Marcel Griaule. Jego relacje stanowią pierwszy opis mitologii Dogonów.
Prawdziwym naukowcom wydaje się, że to pierwotne plemię nie powinno mieć takiej rozległej wiedzy astronomicznej. Dogonowie wiedzą, że planety, w tym Ziemia obracają się wokół swych osi i obiegają Słońce. Twierdzą, że Jowisz ma 4 księżyce, a Saturn jest otoczony pierścieniem. Trudno założyć, by mogli dostrzec 4 największe księżyce Jowisza i pierścienie Saturna bez posługiwania się przyrządami. A jednak... Dogonowie nie znają przyrządów wykorzystywanych w astronomii. Co najbardziej zadziwia naukowców to fakt, że wiedzą iż planety poruszają się po orbitach eliptycznych, a nie kołowych. Najbardziej szokujące są wierzenia dotyczące Syriusza A, najjaśniejszej gwiazdy naszego nieba i największej w konstelacji Wielkiego Psa. Nie tylko wierzą, ale wręcz wiedzą, że ma on ciemnego, niewidocznego towarzysza, który okrąża go w cyklu 50 letnim. Ta druga gwiazda jest bardzo mała i ciężka, do tego zbudowana z materiału zwanego "sagala", którego próżno szukać na Ziemi. Czyżby mieli jakieś informacje o stopach metali czu inżynierii materiałowej? I skąd pochodzi ta wiedza? Z badań czy obserwacji astronomicznych? Można się zgodzić, że Syriusza A dostrzegli gołym okiem. Ta gwiazda świeci 40 razy jaśniej od Słońca, położona jest w odległości zaledwie 8,7 roku świetlnego i już Grecy wymieniali go w swej mitologii. Ale skąd wiedza o Syriuszu B? Dopiero w 1834 r. Friedrich Bessel zauważył, że położenie Syriusza A wykazuje drobne oscylacje, co wskazuje na okrążanie go przez niewidzialnego towarzysza. W 1862 roku optyk Alvan Clark próbował nowy teleskop soczewkowy o średnicy obiektywu 460 mm. Skierował go na Syriusza i odkrył obok słabo świecącą gwiazdę, zwaną teraz Syriuszem B. Użył najnowszego wtedy przyrządu optycznego! Czego używali Dogoni? Potwierdziło się też, że Syriusz B to biały karzeł, o tak wielkiej gęstości, że fragment jego materii o wielkości średniej grubości książki ważyłby 200 ton! Jeśliby tą materią wypełnić małe pudełko ważyłoby około 1 tony! Inaczej jeszcze: gęstość materii jest 50.000 razy większa niż wody. Syriusza B można dostrzec dopiero przez teleskop o średnicy obiektywu conajmniej 250 mm. Jeszcze bardziej zdumiewa wiedza Dogonów o Syriuszu C. W latach 1928 - 1930 dwaj naukowcy z obserwatorium astronomicznego Johannesburgu meldowali o odkryciu trzeciej gwiazdy. Obserwacji nie udało się powtórzyć przez następne 40 lat, chociaż pewne anomalie w widmie spektralnym Syriusza B zdają się świadczyć, że ona istnieje. Natomiast Dogoni są pewni istnienia "słońca kobiet".
Syriusza A nazywają Dogoni po prostu gwiazdą - "tolo". Syriusz B to "po-tolo", co oznacza gwiazdę o mikroskopijnych rozmiarach. To "po" jest określeniem ziarna prosa, najmniejszego jakie jest im znane. Trzecia gwiazda nazywana jest "emme-ya-tolo". I podają przy tym zupełnie już nieprawdopodobną informację o księżycu Syriusza C, którego nazywają "nyan-tolo". Jeśli dodać do tego, że mają też własną teorię na temat Wielkiego Wybuchu, to naprawdę jest się nad czym zadumać... Czy wiedza ta może pochodzić od Kosmitów?

Copyright (c) 2000 Tomasz Pyć. All rights reserved. poczta: tompyc@tk.pl
Informacje pozyskane ze źródeł:
"Paleoastronautyka. Goście z Kosmosu"
Lucjan Znicz.
"Na krawędzi niepoznanego"
Andrzej Donimirski.