Kawę mówi Anna Pawłowska, prowadząca program "Kawa czy herbata?" list do redakcji; czol1ico.gif (30717 bytes)
czasem pijam

- Podobno jest pani jedyną z prowadzących "Kawę czy herbatę?", która nie ma kłopotów z rannym wstawaniem. Czy to prawda, że przed programem całą noc Pani nie śpi?

- To niezupełnie tak. Nie mam kłopotów z porannym wstawaniem, mimo że należę do osób pracujących wieczorem i zwykle kładę się spać późno. Ale raz w tygodniu, w środę, staram się zasnąć wcześniej. Żeby nie zaspać, nastawiam budzik na czwartą. Budzę się przed dzwonkiem. Wydania czwartkowe "Kawy..." przygotowuję od kilku lat i do tej pory nigdy nie zaspałam, chociaż zdarzyło się to kilku moim gościom. Program jest nadawany "na żywo".

- Dużo kawy musi pani wypić, aby dotrwać do końca programu?

- Kawę czasem pijam, herbatę też, ale nigdy w czasie programu. Dziennikarze i goście "Kawy..." wiedzą, że poziom adrenaliny związany z programem "na żywo" jest tak wysoki, że niepotrzebne są już inne stymulatory...

- Nie obawia się Pani czasami, że goście "Kawy..." nie poradzą sobie z występem "na żywo" o szóstej rano? Mogą niechcący ziewnąc, stracą wątek, albo z wrażenia nie wykrztuszą z siebie słowa?

- Radzą sobie znakomicie, ale oczywiście zdarzają się czasami zabawne potknięcia. Kiedyś wybitny historyk sztuki opowiadał w naszym programie o swoim spotkaniu z Janem Pawłem...III, a ja zachęcałam widzów do spróbowania dania z kuchni...chuńskiej. nasi widzowie bardzo lubią takie sytuacje i czasami, gdy idzie nam zbyt gładko, staramy się je sprowokować.

- Prowadzenia programów "na żywo" nauczyła się Pani na lekcjach u prof.  Aleksandra Bardiniego? Słyszałam, że to on przyjął panią do telewizji?

- Nieżyjący już prof. Bardini był przewodniczącym jury w konkursie na dziennikarzy telewizyjnych, który wygrałam razem z Grażyną Bukowską i Anną Frankowską. Był niezwykłą osobowością telewizyjną i bardzo wymagającym jurorem. Wiele mnie nauczył.

- Także wspaniałej dykcji?

- Na pewno też. Nie zaakceptowałby osoby, która miałaby jakieś problemy z dykcją. To był jeden z podstawowych wymogów konkursu. Staranny sposób wypowiadania zdań został mi jednak wpojony już w szkole. Brałam udział w konkursach recytatorskich, należałam do kółka teatralnego Haliny i Jana Machulskich. Jako nastolatka grałam szekspirowska Julię w warszawskim Teatrze Ochoty.

- Nie chciała Pani zostać aktorką?

- Wystarczyło mi granie Julii. A naprawdę pasjonowała mnie psychologia. Skończyłam więc ten kierunek studiów, a po dyplomie zostałam dziennikarka. Uważam, że był to dobry wybór. Umiejętności psychologiczne bardzo przydają mi sie w pracy. Tyle róznych i ciekawych osób goszczę w "Kawie...". Z każdym trzeba umieć rozmawiać.

- Można dać sobie spokój z aktorstwem mając męża reżysera?

- Można. Z Andrzejem poznaliśmy się na psychologii, potem dopiero studiował reżyserię. ma na swoim koncie wiele spektakli teatralnych. Oczywiście, dzięki pracy męża mam bliski kontakt z teatrem i środowiskiem aktorów. To barwny świat, ale wolę moje programy telewizyjne. Jako dziennikarka grałam w kilku filmach epizody - oczywiście dziennikarki. Granie takiej postaci jest mniej ciekawe i bardziej wyczerpujące, niż bycie nią na co dzień.

- Czy Pani córka woli teatr czy telewizję?

- Czasem chodzimy wspólnie do teatru, a telewizja interesuje ją "naukowo". Adela studiuje psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, jej drugim fakultetem jest filologia klasyczna. Pracuje także w jednej z wielkich firm internetowych.

- Mówi się, że czwartkowe wydania "Kawy..." jest poważne. Nie chciałaby Pani prowadzić na przykład programu rozrywkowego?

- Nie, dziękuję. Interesuje mnie poważna publicystyka społeczna i kulturalna, zajmuję sięnią od kilkunastu lat i wciąż chcę się zajmować. Obecnie pracuję jednak nad scenariuszem programu typu talk-show z elementami rozrywkowymi. jaki będzie, zobaczymy.

Rozmawiała EWA TARASIUK

Anna Pawłowska
Znak zodiaku: Ryby.
Ukończyła Wydział Psychologii UW.

Od 1980 r. prowadziła i redagowała min. programy: "Jutro poniedziałek", "Ona-magazyn dla kobiet", "Wieczorne rozmowy"

Mąż: Andrzej Pawłowski, reżyser teatralny.
Córka: Adela, lat 20

Obecnie jest prezenterką magazynu porannego Jedynki "Kawa czy herbata?".


Zobacz też - Iwona Schymalla

Zobacz też - Krzysztof Dużyński

ponico.gif (1106 bytes)

wtorico.gif (821 bytes)

sroico.gif (806 bytes)

czwaico.gif (836 bytes)

piaico.gif (816 bytes)

Źródło - "Super Express" - 15 listopada 1999  * Opr. Tomasz Pyć